Szybka kąpiel, szybki makijaż, szybkie nałożenie bielizny, pończoch, szpilek.
Teraz obroża, opaski - gotowe.
- Czekam na ciebie, jestem przygotowana. Bądź ze mnie zadowolony, proszę.
Domofon.
Radość.
Nigdy przedtem dźwięk domofonu nie przyprawiał jej o takie dreszcze.
Jest.
- Witaj Marto.
- Witaj, cieszę się, że już jesteś ze mną - Marta spuściła głowę i ledwo słyszalnie wyszeptała - brakowało mi Ciebie.
Krzysztof nie odpowiedział, ale Marta zauważyła błysk w jego oczach, gdy na niego spojrzała.
- Pięknie wyglądasz.
- Przyniosłem kolejny prezent dla Ciebie, którego trochę brakowało. Oto on.
Krzysztof wyciągnął z kieszeni płaszcza czerwoną smycz i przypiął ją do obroży. Cofnął się dwa kroki, by ocenić wygląd Marty.
- Teraz jesteś kompletna.
- Dziękuję.
Nagle szarpnął za smycz i przyciągnął jej twarz do swojej, wpatrując się głęboko w jej oczy.
